Igor Yelpatov

... ziemia planetą Sztuki

XIV MUZA

zjawa podobna do niej
bywała tu i znikła
...
jak w tej mgławicy zdarzeń
wydobyć garstkę marzeń?

niech nas przebudzi ta czternasta
co falbanami spódnic szasta
tańczy uroczo wodząc wzrok
w nie dotykany horyzont...

 

 

ROK 2009...
bój o laur XIV Muzy

 
Dziś już nikt nie szuka czternastych drzwi, ale trafia tu przez przypadek lub roztargnienie...
I wbrew legendom alternatywa realiów jest pogodniejsza, nasycona oczekiwaniem, drobinami szczęścia, nie nosi śladów nudy, ani nawykłych reakcji...  Wystarczy wyjść poza ramy oczywistości

 
Muza ma duszę, która rodzi refleksję nad losem każdego z nas. Szukamy formy dla przetrwania i rozwoju Muzy, bo dbałość o jej kondycję leży w naszym interesie. Jaka Ona jest?

Ogólnie mówiąc jest niechętna wszystkiemu, czego akurat ty pragniesz, czy potrzebujesz. I nie zależy to ani od ciebie, ani od niej - tak już jest. Muza ma wolę bezwzględną, nie klasyfikowaną w kryteriach współczesnego humanizmu. Naszym szczęściem jest, że pozbawiona atrybutów znanych docześnie, nie zdradza instrumentów wzmacniających wolę i wpływ na pobudzanie sił twórczych. Nie przyciąga - sprawia tylko, że albo jesteś w jej kręgu, albo cię nie ma. Bo wtedy naprawdę cię nie ma.
Ukazuje się w aurze niewiadomej, czasami bolesnej, czasami miłosnej, ujawnia się w dramacie bezradności, albo w niebiańsko boskiej pewności siebie. Jest wymagająca, nie sposób dostrzec jej przymiotów bez względnej koncentracji na wytyczonym problemie twórczym. Nie ma w sobie nic stałego. Czasem zmysłowa, płonąca, nienasycona, niszcząca i seksowna, czasem niema, bierna i nieobecna. Kto wie, dlaczego tak mało o nas dba? Nigdy się nie spieszy, a gdy nie ma czasu przestawia po prostu wskazówki zegara. Potrafi kąsać, mamić, próżno wabić, czepiać się bez powodu i sensu. Czasem jej bojaźliwa natura skrywa się w krainie wiecznej zwłoki. Może nas uśpić i ulecieć, albo nie dać zasnąć w ogóle, ale patrzy przez nasze wnętrze.

Odstąpmy Muzie część szarej przestrzeni umysłu, niech sama ją swobodnie wykorzystuje i włada bez naszej świadomości. Niechaj siedzi z boku, pali cygara, podziwia swoje wygrane i udaje, że nas nie dostrzega. Tak ma być, bo to "ona ma skrzydełka i torbę pełną magii".


"Istotą "14" nie może być łatwość. Przyjemność - tak, prostota - tak. Byt "pomiędzy bytami", niełatwy do uchwycenia, przestrzeń między "ja"i "nie ja", trzynasty apostoł, czternasta Muza, siódmy zmysł... Jest 14 tym, czym byt trójwymiarowy w świecie dwuwymiarowym (czym są dla kartki tnące ją nożyce?).
Zawsze dręcząca i otwarta przestrzeń nowych, zapładniających idei , dla niektórych - trącąca myszką" D.M.

" Pod wdziecznym dla mnie brzmieniem "MUZA " kryje sie najzwyklejsze poczucie humoru i zdrowego dystansu, które uskrzydla i daje prawdziwe odbicie w najciemniejszych momentach życia". K.S.
"Jeśli sztuka sama, proces twórczy, jest silą działajaca niszcząco, jest nieokreśloną substancją, która wżera się w umysł artysty, jego czyny, która przenika rzeczywistość wypelniając ją swymi toksycznymi oparami, które są piękne, ale przeciwne życiu, to może właśnie sztuka sama jest Muzą?" A.T
A może to po prostu genius loci tego miasta? Jeśli zlokalizujemy i zneutralizujemy wirus nieomylności umysłu władzy, będziemy siedzibą światowego giganta high-tech...
Ludwik XIV
"zawsze muza kojarzyła mi się z eteryczną...delikatną kobietą...z długimi włosami rozwianymi przez wiatr...spoglądającą w dal.. omiatającą świat wzrokiem...czasem zatrzymując go na postaci lub rzeczy..
tylko czy to nie za smutna muza?...:).. może powinna czasem być trochę zwariowana... roztargniona... umiejąca porwać w jakieś odległe krainy...:) żeby odkryć tam coś nowego i mieć nowe pomysły na stworzenie czegoś niespotykanego... " bb

Jest... uwięziona w Muzie...

 

... Tego też nie wiem
Gdzie Muza XIV?
I przed kim teraz Swą falbaną szasta?
I nadal zostaniemy Jedynie z pytaniem...
Chyba, że
Przez zaskoczenie schwytamy tę Panią
Aby choć uszczknąć cząstki
Jej sekretów
Tak pociągających...
Nie tylko poetów


Szczeciński poeta Janusz Krzymiński
Szczecin 17.12.2001

FORMA XIV MUZY
Wymiary cokołu: szer.54 x gł.57 x wys.153

Cokół
w klubie XIII Muz

Pierwsza
przymiarka
Pierwsza noga na cokole
Oczekująca w pogotowiu
Pierwsza deklaracja
Figura w niszy budynku pogotowia ratunkowego w Szczecinie
Aga

 
Czternastego dnia każdego miesiąca obchodzimy święto XIV Muzy. Jest to dzień, w którym z dużą uwagą oczekujemy czegoś nadzwyczajnego, dzień w którym niczemu dziwić się nie należy i przyjmować wszystko tak, jak to przychodzi, z dobrodziejstwem, albo i bez...  Ale też należy zdobyć się na odwagę, by sięgnąć po to, co się chce.
Od dawna postument w klubie XIII Muz czeka na postać owej muzy. Kiedy stanie, będzie to wielkie wydarzenie w mieście, w którym świadomość skończyła się na owej legendarnej XIII-tej.

        oczekujący swej Muzy
cokół na pl. Żołnierza Polskiego
               
MUZOSFERA MAGLOVE WESTIVAL HERBATA
savant ©