Muza ma duszę, która rodzi refleksję nad losem każdego z nas. Szukamy formy dla przetrwania i rozwoju Muzy, bo dbałość o jej kondycję leży w naszym interesie. Jaka Ona jest?
Ogólnie mówiąc jest niechętna wszystkiemu, czego akurat ty pragniesz, czy potrzebujesz. I nie zależy to ani od ciebie, ani od niej - tak już jest. Muza ma wolę bezwzględną, nie klasyfikowaną w kryteriach współczesnego humanizmu. Naszym szczęściem jest, że pozbawiona atrybutów znanych docześnie, nie zdradza instrumentów wzmacniających wolę i wpływ na pobudzanie sił twórczych. Nie przyciąga - sprawia tylko, że albo jesteś w jej kręgu, albo cię nie ma. Bo wtedy naprawdę cię nie ma.
Ukazuje się w aurze niewiadomej, czasami bolesnej, czasami miłosnej, ujawnia się w dramacie bezradności, albo w niebiańsko boskiej pewności siebie. Jest wymagająca, nie sposób dostrzec jej przymiotów bez względnej koncentracji na wytyczonym problemie twórczym. Nie ma w sobie nic stałego. Czasem zmysłowa, płonąca, nienasycona, niszcząca i seksowna, czasem niema, bierna i nieobecna. Kto wie, dlaczego tak mało o nas dba? Nigdy się nie spieszy, a gdy nie ma czasu przestawia po prostu wskazówki zegara. Potrafi kąsać, mamić, próżno wabić, czepiać się bez powodu i sensu. Czasem jej bojaźliwa natura skrywa się w krainie wiecznej zwłoki. Może nas uśpić i ulecieć, albo nie dać zasnąć w ogóle, ale patrzy przez nasze wnętrze.
Odstąpmy Muzie część szarej przestrzeni umysłu, niech sama ją swobodnie wykorzystuje i włada bez naszej świadomości. Niechaj siedzi z boku, pali cygara, podziwia swoje wygrane i udaje, że nas nie dostrzega. Tak ma być, bo to "ona ma skrzydełka i torbę pełną magii".
|
|
"Istotą "14" nie może być łatwość. Przyjemność - tak, prostota - tak. Byt "pomiędzy bytami", niełatwy do uchwycenia, przestrzeń między "ja"i "nie ja", trzynasty apostoł, czternasta Muza, siódmy zmysł... Jest 14 tym, czym byt trójwymiarowy w świecie dwuwymiarowym (czym są dla kartki tnące ją nożyce?).
Zawsze dręcząca i otwarta przestrzeń nowych, zapładniających idei , dla niektórych - trącąca myszką" D.M.
" Pod wdziecznym dla mnie brzmieniem "MUZA " kryje sie najzwyklejsze poczucie humoru i zdrowego dystansu, które uskrzydla i daje prawdziwe odbicie w najciemniejszych momentach życia". K.S.
"Jeśli sztuka sama, proces twórczy, jest silą działajaca niszcząco, jest nieokreśloną substancją, która wżera się w umysł artysty, jego czyny, która przenika rzeczywistość wypelniając ją swymi toksycznymi oparami, które są piękne, ale przeciwne życiu, to może właśnie sztuka sama jest Muzą?" A.T
A może to po prostu genius loci tego miasta? Jeśli zlokalizujemy i zneutralizujemy wirus nieomylności umysłu władzy, będziemy siedzibą światowego giganta high-tech...
Ludwik XIV
"zawsze muza kojarzyła mi się z eteryczną...delikatną kobietą...z długimi włosami rozwianymi przez wiatr...spoglądającą w dal.. omiatającą świat wzrokiem...czasem zatrzymując go na postaci lub rzeczy..
tylko czy to nie za smutna muza?...:).. może powinna czasem być trochę zwariowana... roztargniona... umiejąca porwać w jakieś odległe krainy...:) żeby odkryć tam coś nowego i mieć nowe pomysły na stworzenie czegoś niespotykanego... " bb
Jest... uwięziona w Muzie...
|
... Tego też nie wiem
Gdzie Muza XIV?
I przed kim teraz Swą falbaną szasta?
I nadal zostaniemy Jedynie z pytaniem...
Chyba, że
Przez zaskoczenie schwytamy tę Panią
Aby choć uszczknąć cząstki
Jej sekretów
Tak pociągających...
Nie tylko poetów
Szczeciński poeta Janusz Krzymiński
Szczecin 17.12.2001
|
 |
|
Wymiary cokołu: szer.54 x gł.57 x wys.153
|
|
Pierwsza
przymiarka |
Pierwsza noga na cokole |
Oczekująca w pogotowiu |
|
|
|
|
|
|
Czternastego dnia każdego miesiąca obchodzimy święto XIV Muzy. Jest to dzień, w którym z dużą uwagą oczekujemy czegoś nadzwyczajnego, dzień w którym niczemu dziwić się nie należy i przyjmować wszystko tak, jak to przychodzi, z dobrodziejstwem, albo i bez... Ale też należy zdobyć się na odwagę, by sięgnąć po to, co się chce.
Od dawna postument w klubie XIII Muz czeka na postać owej muzy. Kiedy stanie, będzie to wielkie wydarzenie w mieście, w którym świadomość skończyła się na owej legendarnej XIII-tej.
|
|
|
| |
|
|
 |
 |
 |
|
oczekujący swej Muzy
cokół na pl. Żołnierza Polskiego |
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|